Na Karaibach samoloty przelatują tuż nad plażą, a na szkockiej wyspie Barra na niej lądują! Maszyny mogą osiąść jednak na piaskach Hebrydów w pobliżu Northbay tylko w czasie odpływu. Zakazany jest wtedy wstęp spacerowiczów.
Na Karaibach samoloty przelatują tuż nad plażą, a na szkockiej wyspie Barra na niej lądują! Maszyny mogą osiąść jednak na piaskach Hebrydów w pobliżu Northbay tylko w czasie odpływu. Zakazany jest wtedy wstęp spacerowiczów.
Szukacie mocnych wrażeń? Lądowanie na lotnisku Tenzinga-Hillary'ego w Lukli z pewnością wam je zapewni. Położone na wysokości 2860 m n.p.m. obsługuje m.in. himalaistów zdążających pod Mount Everest. Pas startowy o długości ok. 530 m rozciąga się między urwiskiem a skałą...
Kubek niekapek stworzony z myślą o piciu wina.
Równowartość 300 złotych – tyle na miesiąc płaciło się w greckiej "budżetówce" tym pracownikom, którzy pracowali na wyższych piętrach bez dostępu do windy.
Absurd nad absurdy. Greckie zakłady naftowe wypłacały pracownikom dodatkowe pieniądze, by mogli ponieść koszty korzystania z pracowniczej stołówki. Problem w tym, że stołówka była darmowa… 120 euro miesięcznie lądowało więc w kieszeni “nafciarzy”.
Kierowcy pracujący w greckiej komunikacji publicznej mieli się jak pączki w maśle. Tylko za to, że dana osoba przyszła do pracy i rozgrzała silnik samochodu, wypłacano jej extra 69 euro na miesiąc. 300 złotych za przygotowanie pojazdu do jazdy? U nas nikogo nie obchodzi, że w zimie samochód nie może odpalić.
Dobrodziejstwo dla greckich urzędników państwowych. Za doręczanie urzędowych kopert do rąk własnych płacono dodatkowo, nawet 290 euro miesięcznie. Z tego gestu państwa korzystało 6800 osób w greckim sektorze publicznym.
Każdy pracownik marzy o takiej motywacji, by stawiać się w pracy na czas. Zatrudnieni w greckich zakładach autobusów pozamiejskich połączeń właśnie taką premią się cieszyli. Firma wypłacała po 310 euro miesięcznie (wcześniej 600 euro) aż 1790 pracownikom, którzy nie notowali spóźnień.